06/09/2015

Wrześniowe „M jak mieszkanie” ze specjalnym dodatkiem

Temat małych mieszkań ma się całkiem nieźle w naszej prasie wnętrzarskiej. W ostatnich latach coraz łatwiej trafić na prezentację mieszkań do 50 mkw, coraz częściej też na rynku pojawiają się tematyczne dodatki. W ubiegłym roku Murator przygotował poradnik Małe mieszkanie. Jak najlepiej wykorzystać przestrzeń, teraz poszedł za ciosem i wiosną w kioskach można było kupić zgrabną książeczkę Małe mieszkanie. Ta sama książeczka robi aktualnie za bezpłatny dodatek do wspomnianego w tytule M jak mieszkanie. Co znajdziemy w środku? Continue reading

22/04/2015

Rzeczy do których się dorasta: ceramika z Bolesławca

Przez długie, długie lata miałam wrażenie, że ceramika w charakterystyczne kobaltowe wzory to domena pokolenia mojej babci. Zapewne nie od rzeczy był fakt, że w babcinej kuchni zawsze stało kilka naczyń pełniących głównie funkcje ozdobne. Z czasem zaczęłam na Bolesławiec łypać życzliwszym okiem. A na koniec sama nabyłam kilka kubeczków.

Continue reading

01/12/2013

Świąteczny Villeroy & Boch

Cóż, wyjdzie teraz że gust mam nader plebejski i łatwo mnie na błyskotkę złapać, ale przyznaję ochoczo, iż od pewnego czasu wielkim uczuciem darzę świąteczną kolekcję spod znaku Villeroy & Boch. Oczywiście Ikea czy Duka to nadal wielkie miłości mego wnętrzarskiego życia, a jedno drugiemu nie przeszkadza, bo V&B to jednak zupełnie inna klasa. I półka cenowa.

villeroy-boch1

Continue reading

20/11/2013

Foremki do pierniczków

Pierwszym sygnałem, że Święta się zbliżają jest nieszczęsne „Last Christmas”, z pewną taką nieśmiałością serwowane już od początków listopada. Drugim- grudniowe numery wnętrzarskich magazynów, utrzymane w odpowiedniej kolorystyce i prezentujące całkiem fajne koncepcje na świąteczne wieczory. O nich innym razem ;) Trzecim, najprzyjemniejszym znakiem jest nagłe pojawienie się foremek do pierniczków na eksponowanych miejscach. Continue reading

13/08/2013

H&M Home

Z czym kojarzą się takie marki jak Zara, H&M czy M&S? przede wszystkim z ciuchami, to oczywiste drogi Watsonie. Ale wieść gminna niesie, że wspólną cechą wspomnianych marek jest także poszerzenie działalności o artykuły przydatne w gospodarstwie domowym. Zarówno Zara jak i M&S mają już w swej ofercie różne drobiazgi przydatne przy wyposażaniu domów. Od jesieni dołączy do nich H&M z pięcioma – jak na razie- sklepami. Continue reading

16/04/2013

W internetowych „Czterech kątach” o urządzaniu małej kuchni

Czy jak powiem że wiosna za oknem to zapeszę czy jednak nie? anyway, wiosennych porządków i rewolucji nadszedł czas. Ambitny plan z doprowadzeniem regałów książkowych do pewnej kultury zrealizuję zapewne dopiero w okolicach weekendy, a tymczasem spieszę donieść, że na stronie „Czterech kątów” pojawiły się porady dotyczące urządzania małej kuchni. Tradycyjnie doczepię się, iż redaktorzy pod pojęciem „mała kuchnia” widzą coś, co dla mnie jest kuchnią średnią ze wskazaniem na całkiem sporą, ale akurat w tym temacie mam pogląd nieco spaczony. Bowiem tak się składa pechowo, ze duża kuchnia to coś, co mnie zawsze omijało.

Nic to, zerknijcie na wizualizacje: Urządzamy małą kuchnię

11/03/2013

Polowanie na wiosnę

Wiosna, ta za oknem, coś się w tym roku nie spieszy. Wprawdzie kilka dni słonecznych i z bardzo jak na marcowe warunki przyzwoitą temperaturą nam podarowano, ale patrząc na to co za oknem się dzieje chce się powtórzyć niczym mantrę winter is coming. Zawołanie Starków, choć klimatyczne, niesie z sobą ostrzeżenie, stawia w stan pełnej gotowości, człowiek odruchowo zaczyna się rozglądać za łopatą do odśnieżania i solidnymi rękawiczkami. A umówmy się, to jednak nie jest to, co tygryskom chodzi po głowie. Czas skontrować mrozy i śnieżyce, a niewiele rzeczy nadaje się do tego lepiej na przedwiośniu niż okolicznościowe gadżety, oferowane od tygodni przez wnętrzarskie sklepy. Continue reading

10/02/2013

Duże kubki

Spośród licznych mych nałogów, z pewnością ten związany z kolekcjonowaniem dużych kubków (i książek) przywiedzie mnie kiedyś do zguby. No, chyba że zamienię moje małe mieszkanie na przestrzenne wnętrze, co daj mi Boże, amen.
Na początek krótkie wyjaśnienie- kubek z definicji musi być duży. Bardzo rzadko używam w domu czegoś, co ma mniej niż 300 ml pojemności, w zasadzie głównie do sporządzenia diablo mocnej kawy stawiającej na nogi. Od 400 ml wzwyż zaczynam się przyglądać kubkom z uwagą, ładne naczynia o pojemności powyżej pół litra są rarytasem, a już sensowne kubeczki litrowe (pieszczotliwie zwane „doniczkami”) powodują szybsze bicie serca. Poważnie. Continue reading